« Powrót do listy artykułów
Picture illustrating an article

Umowy o pracę na czas określony

09.05.2013
Łukasz Komuda   /
Fot. @Doug88888, flickr.com, licencja CC BY-NC-SA 2.0
Wersja do wydruku

Ponad 3 miliony Polaków zatrudniona jest na umowy o pracę na czas określony – wśród nich wielu studentów, osób powracających na rynek pracy i zmieniających branżę. Większość z nich liczy na to, że już kolejna umowa, jaką będą podpisywać, będzie umową na czas nieokreślony. Jakie są na to szanse?

Umowa o pracę na czas nieokreślony i taka na czas określony z punktu widzenia Kodeksu pracy różnią się przede wszystkim długością okresu wypowiedzenia. Dla tych pierwszych okres wypowiedzenia (który obowiązuje tak pracodawcę, jak i pracownika!) to dwa tygodnie w przypadku zatrudnionych przez okres do sześciu miesięcy, miesiąc – w przypadku, gdy zatrudnienie trwało od sześciu miesięcy do trzech lat, i trzy miesiące – przy stażu przekraczającym trzy lata.

W przypadku umów na czas określony okres wypowiedzenia wynosi standardowo dwa tygodnie. Co ciekawe, taki zapis musi się znaleźć w umowie – w przeciwnym razie, o ile umowa zawarta została na co najmniej sześć miesięcy, umowy nie można zerwać przed czasem (z wyjątkiem ściśle określonych sytuacji np. niewypełniania warunków umowy przez którąś ze stron). W praktyce z takimi „niezrywalnymi” umowami można się zetknąć niezwykle rzadko.

Elastyczność pracodawcy, niepewność pracownika
Dłuższy okres wypowiedzenia zapewnia pracownikowi, który stracił pracę, większą szansę na znalezienie nowej pracy zanim znajdzie się na bezrobociu. Nic więc dziwnego, że Polacy – którzy poszukując zatrudnienia najczęściej starają się zapewnić sobie stabilność – najwyżej cenią sobie umowy o pracę na czas nieokreślony, te na czas określony cenią nieco niżej, a najbardziej stronią od umów o dzieło i umów zlecenia oraz samozatrudnienia (wyjątkiem są tu osoby najbardziej zaradne, pracujące w specjalistycznych i dobrze płatnych zawodach). W przypadku tych ostatnich relacja pracodawca (zleceniodawca) – pracownik (wykonawca) może zerwać się nagle, po realizacji ostatniej umowy. Warto wspomnieć także, że Kodeks pracy zapewnia też lepszą ochronę pracownikom na umowach o pracę (na czas określony i nieokreślony) jeśli chodzi o terminowość wynagrodzeń.

Dla pracodawców zatrudnianie na umowę na czas określony daje prostą korzyść: większą elastyczność dopasowania zasobów kadrowych do zamówień i eliminowania z zespołu pracowników, którzy nie spełniają oczekiwań. Korzystają z tej możliwości na tyle często, że według „Kwartalnego badania rynku pracy” przeprowadzonego w 2011 i 2012 roku przez NBP, ryzyko zwolnienia osoby na etacie na czas nieokreślony jest 3,5-krotnie niższe niż osoby z umową na czas określony. Spośród tych ostatnich jedna osoba na 15 pożegna się z pracodawcą, który zwolni ją przed upływem końca umowy.

Czy krótszy okres wypowiedzenia na umowie na czas określony niesie w sobie coś pozytywnego dla pracowników? Tylko dla tych, którzy często zmieniają pracodawcę z własnej woli, szukając coraz lepszej pracy i realizując się zawodowo – i którym przeszkadza nawet trzymiesięczny okres oczekiwania na przejście do nowej firmy czy instytucji. Jest to jednak korzyść wirtualna: w praktyce po deklaracji pracownika, który ma już na oku nowe miejsce zatrudnienia, pracodawca często oferuje możliwość wcześniejszego zerwania umowy za porozumieniem stron.

Przedsionek do umowy stałej
Wielu Polaków czasowe umowy o pracę traktuje jako pomost do wymarzonego etatu z umową na czas nieokreślony. I poniekąd słusznie – wspomniane wyżej badania NBP pokazuje, że jedna osoba na 6–10 zatrudnionych na umowę na czas określony „awansuje”, podpisując kolejną umowę już na czas nieokreślony, przy czym cel ten osiągają 3,5-krotnie częściej, niż osoby bezrobotne.

Przy długoterminowym zatrudnieniu u jednego pracodawcy przejście na umowę na czas nieokreślony jest niejako standardem. Wynika to z przepisów Kodeksu pracy: jeśli pomiędzy zawieranymi kolejno umowami na czas określony nie było co najmniej miesięcznej przerwy od zakończenia jednej i rozpoczęcia kolejnej umowy, to pracodawca może zaproponować pracownikowi tylko dwie umowy na czas określony. Trzecia z kolei musi być zawarta na czas nieokreślony.

Na marginesie warto dodać, że pracodawcy, którzy nadużywają umów czasowych, wydłużając ich okres trwania na lata, narażają się na pozew ze strony pracowników, którzy w takiej sytuacji mogą domagać się zatrudnienia na umowę na czas nieokreślony.

Europejscy rekordziści
A może umowy o pracę na czas określony to zjawisko zupełnie marginalne? Cóż, jeszcze w 2000 roku taka forma zatrudnienia charakteryzowała 5,6% pracowników najemnych w Polsce. W ciągu sześciu lat odsetek ten wzrósł jednak do niespotykanych 27% i na tym poziomie utrzymuje się do tej pory (w 2012 roku wynosił według GUS dokładnie 26,8%). Co ważne, żaden kraj w Unii Europejskiej nie miał tak wysokiego udziału osób zatrudnionych na czas określony, jak Polska: w ubiegłym roku w Hiszpanii wskaźnik ten wynosił 24%, w Portugalii – 21%, w Holandii – 19%, we Francji – 15%, w Niemczech – 14%, a w Wielkiej Brytanii – 6%. Średnia dla całej UE wynosiła 14%.

Udział pracowników zatrudnionych na umowy na czas określony w ogóle pracowników najemnych w Polsce (w %)

Źródło: Sedlak & Sedlak na podstawie danych Eurostatu

Trzeba nadmienić, że odsetek osób na umowach czasowych zmienia się zależnie od poziomu wykształcenia. Według GUS, w III kwartale 2012 roku aż 44% Polaków z wykształceniem gimnazjalnym, podstawowym lub niepełnym podstawowym pracowało na takich właśnie umowach, podczas gdy dla osób z wykształceniem wyższym ten odsetek spadał do 18%.

Umowy na czas określony występują częściej w wybranych branżach – najczęściej tych, gdzie zatrudniane są osoby o relatywnie niskich kwalifikacjach, lub też które charakteryzuje wysoka sezonowość. Według „Ankietowych Badań Rynku Pracy 2010” opracowanych przez NBP, w budownictwie odsetek osób zatrudnionych na umowach czasowych w ogóle zatrudnionych na umowach o pracę to aż 40%, w usługach rynkowych i przemyśle – ok. 30%, a w górnictwie – ok. 20%. W sektorze usług rynkowych występowały dość spore różnice: w hotelarstwie i gastronomii umowy na czas określony występują w przypadku połowy pracowników najemnych, w usługach administracyjnych odsetek ten wynosił ponad 40%, w grupie firm handlowych i prowadzących naprawy – ponad 30%, a w branży transportowej i magazynowej – ponad 20%.

Jesteś młodą osobą, dopiero rozpoczynającą karierę zawodową? A może wracasz na rynek pracy lub myślisz o przebranżowieniu i celujesz w usługi? Oswój się z myślą, że na początku może być Ci trudno zdobyć stałą umowę, a pracodawca chętniej zaproponuje Ci właśnie umowę czasową. I że przyjdzie Ci pracować na takiej umowie więcej niż raz.

Łukasz Komuda, lkomuda@fise.org.pl